Archiwum

panika

Nie płacz, na drzewie świat się nie kończy. A co jeżeli tak właśnie jest, że na tym drzewie skończył się świat? Bo był sobie świat, różne rzeczy się z tym światem działy i różne się mu przydarzały. Czasem nawet działy się takie rzeczy, że świat sobie myślał: ‚o nie, tym razem to już przesada, koniec świata, mam dość’. Ale jakoś tam ciągnął, dawał radę, z dnia na dzień. Wiadomo. Ale przyszedł taki dzień dla świata, że świat musiał się skończyć. A stało się to właśnie wtedy, gdy przyjechali pod moje okno ludzie i obcięli drzewo. Całkiem dobre drzewo. Niezepsute. Mało zużyte.