czarno-biało-szare

Wyjechać. Wyjechać, ale nie po to, żeby wrócić. Wyjechać, żeby zapętlić się w takich samych dniach, które nie będą zapętlone koniecznościami. Każdy dzień będzie taki sam, każdego dnia ja będę taka sama. Ani nie będę musiała, ani nie będę nawet chciała być inna, żeby było inaczej. Przespać z otwartymi oczami – jeden dzień, drugi, kolejny. Oczy nie będą boleć od wypatrywania, oczy będą zrelaksowane, a spojrzenie swobodne – spojrzenie macać będzie to, co do zobaczenia, ale bez mojej wiedzy, poza moją władzą.
– O czym marzysz?
– O niczym.
– Każdy przecież ma jakieś marzenia.
– Tak. Ja marzę o niczym.

671_alphileo.wordpress.com

672_alphileo.wordpress.com

673_alphileo.wordpress.com

674_alphileo.wordpress.com

675_alphileo.wordpress.com

Reklamy

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s