przed zakrętem

Nie mamy czasu. Piszemy o sobie „my”, bo dwoimy się i troimy, by nadążyć za czasem, co stale wyprzedza nas, raz za razem, wyprzedza o długość, którą trudno zmierzyć, bo nie istnieje obiektywnie. Nie mamy czasu, bo musimy robić różne rzeczy, na przykład zostawać doktorem filozofii, co jak się okazuje wymaga zrobienia wielu rzeczy, najpierw i zanim. Nie mamy czasu, okazjonalnie tylko siadamy w niemodnych barach i słuchamy jak to było w Warszawie w latach sześćdziesiątych. Albo rozmawiamy z kotem o tym, co jest ważne, a co najważniejsze.

637_ostatnia_alphileo.wordpress.com.

638_ostatnia_alphileo.wordpress.com

Reklamy
3 comments
  1. pajonki said:

    kot nigdy nie udaje.

  2. betko said:

    no niestety, świadomość bywa bolesna. ja sobie przypominam, kiedy tak cierpię, przepiękną scenę z Białego Kieślowskiego. scenę z metra, kiedy to zamachowski miał zabić gajosa. i po tym „zabiciu” mówi: „mikołaj, wszyscy cierpią.” a gajos: „taa, a ja chciałem mniej”. nastepna scena na ślizgawce zawsze, ale to zawsze wzrusza mnie prawie do łez i wtedy na jakiś czas kasują mi się wszystkie „muszę, powinienem, czeabybyło…. „

  3. z zupełnie innej beczki – gravatar prowadzi do starego adresu na bloxie, ale to tak całkiem nie na temat :)
    a na brak czau juz wolę nie jęczeć, po w oka mgnieniu przezytym urlopie czas przestał być lubiany przeze mnie, jest nieznosny i uparty ale może jakos podstepem go przechytrzę zmieniając samego siebie…

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s