puławskie skanseny

Trochę boazerii, abstrakcje mozaiek, kilka paprotek i słit focia w lustrze. Dom Chemika i Hotel Izabella stale wielbię i uwieczniam.

594_pulawy_alphileo.wordpress.com.

595_pulawy_alphileo.wordpress.com.

596_pulawy_alphileo.wordpress.com.

597_pulawy_alphileo.wordpress.com.

598_pulawy_alphileo.wordpress.com.

599_pulawy_alphileo.wordpress.com

Reklamy
5 comments
  1. betko said:

    bardzo porządne focie. co do słitfoci pozostaje mi wierzyć, że dostatecznie dzióbek wydęłaś, bo inaczej to nie słit :)

  2. wiem, ze wiele jeszcze przede mną, ale praktyka czyni mistrza

  3. joe said:

    dziwne przestrzenie

  4. bardzo dobrze czuję się w takich wnętrzach, jakby mi ktoś metrykę podrasował ujmując ze dwie dekady :)

  5. z dzieciństwa pamiętam wizyty w pracy u babci księgowej, tam wszędzie była boazeria. i takie drzwi obite czymś miękkim. raj!

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s