projekt „poeci na plaży”

Na plażę jakby za karę poszliśmy. Poeta F., poeta M., Wojtek, Ola, ja na marginesie i nie zapominajmy o Yumi psie. Piasek był wszędzie, aż nazbyt wszędzie. Dziwiłam się. Nie za dużo piasku tego? Po co tyle go? W jednym miejscu po co tyle ktoś zgromadził?

Nie opalasz się? Nie, tylko plebs się opala. Oczywiście! Poeci też się nie opalają. Zgadza się.

Poeci noszą czarne tiszerty i palą czesterfildy.

565_poeci_alphileo.wordpress.com.

566_poeci_alphileo.wordpress.com.

567_poeci_alphileo.wordpress.com.

568_poeci_alphileo.wordpress.com.

569_poeci_alphileo.wordpress.com.

570_poeci_alphileo.wordpress.com.

571_poeci_alphileo.wordpress.com.

572_poeci_alphileo.wordpress.com

Reklamy
4 comments
  1. poeci, plaża i pies

  2. joe said:

    piękne. Znam to. (Kiedyś palili extra mocne ;-))

  3. zet00 said:

    no a co z wódką?

  4. to najsmutniejszy element tej historii. zapomnieliśmy. mieliśmy nadzieję, że będzie chociaż szedł po plaży taki człowiek z piwem. ale szedł tylko taki z kukurydzą

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s