do zrealizowania

Jak będę duża, zostanę geniuszem.

499_do_zrealizowania_alphileo.wordpress.com

Reklamy
17 comments
  1. Patatak said:

    A ja znam małego Eugeniusza.

  2. grubaanka said:

    Geniuszem tak, tylko do tego zmienić lektury, koniecznie! W każdym razie te reklamowane w okienku obok. Skąd ten wybór od wielu tygodni wyjątkowo straszny?

  3. nie wiem. postradałam rozum najpewniej. cóż począć. załamię jedynie ręce. a co by Pani poleciła? jestem otwarta. chętnie się dokształcę, poprawię swój straszny gust.

  4. zastanawia mnie też co było takie STRASZNE… konkretnie

  5. grubaanka said:

    Ja dostaję niestrawności od Pilcha, chociaż zdaje się wiele osób reaguje na niego zupełnie inaczej. No i Gretkowska, fajna kobita, ale jej proza mniej fajna niż ona sama. Z polskiej literatury pisanej przez kobiety np. ostatnia książka Joanny Bator jest super.

  6. grubaanka said:

    Ale może marudzę niesłusznie. Ważne, żeby geniuszem zostać! Trzymam kciuki ;).

  7. Też nie znosiłam Pilcha, przeczytałam za dwie powieści i raczej nie poważałam. A potem ktoś mi podpowiedział ten „Dziennik”. Jakież było moje zdziwienie! Bo to jest zupełnie inny Pilch. Dobrze że zwalczyłam uprzedzenia. Bo to właściwie dobra zasada – najpierw przeczytać, a dopiero potem oceniać.

    A Gretkowskiej będzie wkrótce więcej. Z góry uprzedzam. Bo rzucili ostatnio w empiku prawie całą Gretkowską. Więc nabywszy. Nie wiem tylko jak odnieść się do argumentu, że „jej proza nie fajna jest”… Może w ten sposób: „lubię to”.

  8. Andrzej Stangret said:

    ej Ala, zdjcie super, ale wiesz, e masz reklam na swoim blogu? delikatesy hiszpaskie z dostaw do domu :)

    pozdr. Syn

  9. ej, synek, gdzie ta reklama, nie widzę. aaaaaaaaaaaaaa

  10. betko said:

    ja nie zamierzam dorastać. nigdy. więc to co mogłoby się zdarzyć, dobre czy złe, gdy byłbym, duży nie nastąpi.

  11. piotruś pan!

  12. grubaanka said:

    Gretkowska bywała kiedyś zadziorna i zabawna. Ale dla mnie zawsze stoi na granicy kiczu. Czego zresztą koronnym przykładem była Szamanka, gdzie autorka zrobiła o jeden krok (albo raczej skok) za daleko w nieodpowiednią stronę. Ostatnio nie jest już nawet zabawna, tylko łatwa i popularna. Nie ma w tym nic złego. Książki na wakacje, zapchajdziury też swoją wartość mają zwłaszcza jak nie ma nic innego do czytania. Trochę bajki, trochę romansidła, trochę powiastki dydaktyczne.

    Co do Pilcha, to nie pałam sympatią do pisarzy przekonanych o tym, że są albo zaraz będą wieszczami. Nawet w „Dzienniku” mamy Pilcha – PILCHA, mimo że mruga do czytelnika oczkiem. Na taką właśnie literaturę mamy całkiem duży rynek zbytu i wieloletnią tradycję pisarzy, których można zaliczyć do specjalnego typu macho-intelektualistów. Nawet całkiem niezłych, albo wręcz bardzo dobrych, ale ja dziękuje i wysiadam.

  13. joe said:

    Dobrze że zwalczyłam uprzedzenia. Bo to właściwie dobra zasada – najpierw przeczytać, a dopiero potem oceniać. Mam zasadę – nigdy nie czytam recenzji filmów i książek – PRZED

  14. joe said:

    ps. nie dorastaj

  15. lubimy wtórny dyskurs (recenzje, komentarze, opinie). to nas zwalnia.
    nie chcę być zwalniana. wolę na własną rękę.

    ps. nie zanosi się.

    ***na marginesie:

    A twierdzić że Pilch jest zły, bo należy do „tradycji pisarzy takich to a takich” – to jest doprawdy przesada. to jest twierdzenie dowolne i niefalsyfikowalne. to jest to samo jakby powiedzieć: WYDAJE MI SIĘ że „a” jest „b”, a „b” jest Z PEWNOŚCIĄ złe, więc „a” jest złe. to jest krytyka bez „archimedesowego punktu podparcia” (to nie ja, to george steiner powiedział, nie mylić z rudolfem).

    I Pilch w „Dzienniku” do nikogo nie mruga. Jest bardzo serio. I w którym momencie on chce być wieszczem?! Gdzie on niby mruga, na której stronie? I na której jest wieszczem?! Nie czuję tego. Wiele mam Pilchowi do zarzucenia, ale żeby go tak protekcjonalnie traktować? Nie wydaje mi się bym tak mogła. Ja.

    A twierdzić że Gretkowska ociera się o kicz, to prawdę powiedzieć. Ocieranie się o kicz jest dobre. A powiedzieć że w Szamance Gretkowska granicę przekracza, to powiedzieć coś nie na temat. Bo ona była sam scenariusz napisała. A scenariusz to dzieło ułomne. I jak się ten scenariusz ocenia przez pryzmat tego co z nim aktorzy, reżyser, facet od efektów specjalnych i krytyka (tak, krytycy, to całe zamieszanie, które wokół filmu powstało) zrobili, to to jest niesprawiedliwe. I nie można przez ten pryzmat i z tego punktu widzenia twierdzić, że to Gretkowska jest słaba.

    A w wakacje to ja zwykle czytam Prousta.
    Na zmianę z Bernhardem

  16. joe said:

    :-) Sztuka: dobrze się otrzeć.

    ps. Pilch bliski mi poczuciem humoru. Swoistym

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s