Archive

Monthly Archives: Maj 2012

– To nie ma sensu.
– Co nie ma sensu?
– Wszystko.
– Wszystko?!
– Nic nie ma sensu.
– Jak to?
– Nie umiem robić zdjęć.
– Jak to?!
– No normalnie.
– Aha.
– O, popatrz!
– Co?
– Zdjęcie kur. Ekstra…
– Bardzo dobre kury.
– Ale to stare zdjęcie jest.
– To udawaj, że zrobiłaś je dzisiaj.
– Jak to?
– No normalnie.
– Aha.

.

To jest powolne, bo wszystko inne jest nazbyt szybkie.

Jak masz dookoła siebie rozstawione latarnie, latarenki i inne źródła światła – ale jak jest właściwie całkiem ciemno, tylko są te pojedyncze źródła światła w ciemności – i jak zbyt szybko obracasz głową wte i wewte, to się robi takie ziu-ziu świetle. Złudzenia i omamy. Właśnie takie szybkie wszystko jest – naokoło. Takie szybkie, że wydaje się że się nie zdarzyło. Ledwo nadążam z zauważaniem.

Częsta nieobecność ma wiele przyczyn. I skomplikowanych. Nie umiem już na przykład robić zdjęć. Albo że zajmuję się niepisaniem rzeczy ważnych, a które winny zostać napisane, bo jak nie zostaną napisane, to będę bardzo źle o sobie myśleć. Więc tak siedzę i nie piszę. Albo inna przyczyna jest taka, że jestem w Warszawie, Lublinie, Szczecinie, Wrocławiu – jednocześnie.

Co mi przypomina, że.
Lubię Wrocław. Tam jest jak w Krakowie. Tylko lepiej.
(Zdjęć we Wrocławiu nie zrobiła, bo nie umie robić zdjęć.)