tramwaj

On, ona i ono. W tramwaju. Jadę tramwajem, jest wieczór, więc tramwaj jest pusty. I do tramwaju wsiada rodzina: on, ona i ono. Tramwaj jest praski. Każde z nich ma za sobą jakiś kompromitujący element. On – stary plecak z napisem „just do it”. Ona – świąteczną reklamówkę, z mikołajem, misiem, kokardkami i innym badziewiem. A ono – czapkę i szalik w barwach legii. Taki komplecik. Pomyślałam: nie robią też rękawiczek?! Wszyscy troje są obuci w buty z tesco (dużo-tanio-tesco). Ono ma kurtkę po starszym kuzynie. Ona – płaszcz w jakiś nietwarzowym kolorze. On – postawiony kołnierz. Jadą i szepczą.

Reklamy
2 comments
  1. Wprowadzam swój komentarz do tego pola…

  2. al.phileo said:

    TO POLE jest za nisko i mi się to nie podoba

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s